Uroczystości

Obecnie notuje się tendencje do tego, że ludzie zapominają, co takiego jest najważniejsze w uroczystościach rodzinnych. Zmieniają się one w manifestację majątku i możliwości. Więzi rodzinne schodzą na dalszy plan – ważne, by pokazać dalszej rodzinie i sąsiadom, na co nas stać. Jeśli trzeba więc wyprawić urodziny, imieniny czy uroczystość po komunii, już nie organizuje się skromnych, domowych spędów. Teraz szczytem wyrafinowania staje się wynajmowanie jak najciekawszych lokali, restauracji czy sal bankietowych. Wszystko oczywiście musi być w odpowiedniej oprawie, z wytrawnymi potrawami i pełnym szykiem. Razem z tym jednak wkrada się sztuczność, konwenanse i często zazdrość innych ludzi, których niekoniecznie może być stać na wynajęcie takiego miejsca. Rozmowy stają się nieszczere, brakuje typowego rodzinnego luzu i zamieszania. Jaką radość może mieć dziecko z siedzenia przez kilka godzin przed stołem po swojej własnej komunii, kiedy powinno bawić się, biegać, cieszyć prezentami i rodziną?

Komentarze są zamknięte.


Szukaj