Pomoc internisty

image W ostatnim czasie głośny stał się przypadek internisty, który próbował po pracy pomóc nieprzytomnemu mężczyźnie na ulicy. Lekarz wracał z nocnego dyżuru i zauważył na ławce nieprzytomnego mężczyznę, od razu próbował go reanimować, udzielać pierwszej pomocy. Wokół zebrał się – jak zawsze w takich wypadkach – tłum gapiów. Potraktowali lekarza, jak kogoś nienormalnego, ktoś wezwał policję sądząc ze mężczyzna na ławce jest pijany. Lekarz jednak nie dawał za wygraną, udało mu się ustabilizować stan pacjenta, który odzyskał przytomność. Jednak policjanci usilnie chcieli zabrać mężczyznę do Izby wytrzeźwień. Lekarz jednak zadzwonił po karetkę, twierdząc ze mężczyzna nie jest pijany, choruje na cukrzyce i po prostu spadł mu poziom cukru we krwi. Dlatego stracił przytomność. Długo trwało zanim argumentacja lekarza trafiła do policjantów. Badanie alkomatem rozwiało wątpliwości i okazało się ze racja leży po stronie lekarza. Generalnie alkohol podczas wizyty u lekarza nie jest zbyt wskazany, co nie zmianie faktu że niektórym to nie przeszkadza.

Komentarze są zamknięte.


Szukaj