Salony optyczne

Kilka salonów optycznych zostało już zamkniętych, bądź przeniesionych do innych miast. Optycy nie są w stanie dalej prowadzić działalności, bo na sprzedaży szkieł niewiele mogą zarobić . Organizowali nawet wiele akcji promocyjnych, rozdawali ulotki, które informowały, ze oprawki na targowiskach nie są oryginalne. Nic to nie dało. Ludzie, którzy je kupują tłumaczą, że nikt nie sprawdza metki. Głównym kryterium wyboru jest dla nich cena i estetyka. A , że przy okazji oprawki są do złudzenia podobne do oryginału, to im nie przeszkadza. Wręcz to jeszcze lepiej. I tak, optycy w tamtym regionie od kilku miesięcy prowadzą walkę z wiatrakami. Nie wiadomo jak długo ta walka potrwa i kto polegnie pierwszy. Optycy, czy ludzie handlujący na targowisku. Jak tłumacza policjanci, dopóki nie zostanie zlikwidowane źródło tych oprawek nic się nie zmieni. I nic się nie zmienia. Handel na targowiskach kwitnie, salony optyczne świeca pustkami. Nawet 50% obniżka cen oryginalnych oprawek, nie zbliża się o krok do cen na targowiskach.

Komentarze są zamknięte.


Szukaj